prąd panem twojego życia

Jedziesz do domu z myślą o gorącej, pysznej kawie. Przyjeżdżasz na miejsce, nie ma prądu! Woda na gazie gotuje się stanowczo zbyt długo.
Posta nie będzie, bo nie ma prądu. Szydełkowania nie , bo nie ma prądu. Czytania nie będzie, bo nie ma prądu. Pierwszą myślą było „chyba pójdę spać”. Po zjedzeniu śniadania i wypiciu kawy (w końcu!) postanowiłam się ogarnąć, zdjęłam kwiatki z parapetu, dostawiłam krzesło i wyszydełkowałam dwie piękne choinki. w serwetce brakuje teraz tylko jednej. Może dzisiaj wieczorem skończę.

Uświadomiłam sobie, jak niewiele w dzisiejszych czasach można zrobić bez prądu, szczególnie, gdy jest zimowe przedpołudnie i słońca za oknem w zasadzie brak. Gazety jadąc do domu nie kupiłam, książki aktualnie żadnej nie czytam (szok), zresztą za mocno lubię moje oczy, by czytać w mroku. szydełkować się też nie da, chociaż patent z oknem okazał się całkiem dobry. Miałam zrobić pranie, wstawić Marysie z garami i upiec chleb. Nic nie zrobione, zrobię wieczorem, bo nie lubię zostawić urządzeń pracujących, gdy mnie nie ma w domu, a zaraz wybywam.

Normalnie nudy, nudy, nudy. Dobrze, ze internet w komórce jest i działa 🙂

Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach bez prądu, urządzeń elektrycznych, jak bez ręki. A przecież nadal są miejsca, gdzie ludzie bez tego żyją i to wcale nie w głębokim buszu. Dają rade, bo muszą, wcale nie z wygody i nie z mody.

Mi na szczęście dzisiaj doc szybko włączyli, do tego w miarę ciepło na dworze, więc nie siedziałam i nie marzłam. Tak, tak, ogrzewanie niby gazowe, ale bez prądu się nie uruchomi, a zasilacz ups nie starcza na długo. Kolejny argument na plus dla kominka w domu 🙂

Potraficie żyć bez elektryczności? Dłużej, niż jeden dzień? Da się?

 

 

 

  • U nas ze względu na ogrzewanie centralne i piec, który jest na prąd zimą nie ma szans na dzień bez prądu. Jak nam ostatnio wieczorem wyłączyli to już kombinowałam nocleg u rodziców. Choć mój Mały uwielbia jak prądu nie ma, bo zapalamy mnóstwo świeczek (jak jest wieczór i ciemno). Ja nie wyobrażam sobie życia na dłuższą metę bez prądu. Cóż, do luksusu idzie się szybko przyzwyczaić, w drugą stronę jest zawsze trudniej.

    • anjanka

      u mnie też by się skończyło pakowaniem dzieci i kota i noclegiem u rodziców 🙂 Latem nie ma większego problemu z ciepłem, za to problem z kąpielą, bo hydrofor tez na prąd 🙂

  • Pw

    Ja mam nawet kuchenkę na prąd więc nawet herbaty bym się nie napiła:( sama pewnie bym dała radę ale z dzieciakami??? Hmmm raczej nie.

    • anjanka

      to właśnie jeden z powodów, że będziemy mieli kuchenkę gazową, a kominek bez płaszcza wodnego i z dmuchaniem na wszystkie pomieszczenia 🙂

  • Ja nawet 15 minut bez prądu nie mogę wytrzymać 😉

    • anjanka

      jak bateria w komórce pełna, kawa grąca i internet smiga, to da się 🙂

  • Grr nie tylko nie prąd, i tak cierpię na brak słońca 🙁

    • anjanka

      no, co ty? nie posiadasz solarki w domu? :))

  • Było by ciężko chyba, choć już raz mieliśmy taką sytuacje na starym mieszkaniu gdzie przez dwa tygodnie nie było prądu bo przez pomyłkę nam za zalegającego sąsiada odcieli. Dało się ale nie ukrywam strasznie ciężko było.

    • anjanka

      znam podobny ból. Kiedyś podczas wielkiej burzy nam oddzieli późnym popołudniem, ani się wykapać, ani nic, na szczęście było lato, więc problem ogrzewania odpadał. włączyli dopiero kolejnego dnia wieczorem

  • Wiesz co??? Jak wyłączą prąd wieczorem, gdy na dworze juz ciemno to jest dla mnie dramat! Prawdziwy dramat, ale w dzień…..przynajmniej wtedy odrywam się od internetu i mogę zrobić coś innego, np nadgonić książkę 😉 ACZKOLWIEK…jak akurat pralka pierze, kawy się zachce……to już odrobinę gorzej, choc na szczęście kuchenke mam gazową, tylko piekarnik na prąd, ale piec do ogrzewania i woda w kranie – bez prądu zimno jest 🙁

    • anjanka

      Jesteś taką samą szczęściara jak ja z tą kuchenką gazową 🙂 Z książką i szydełkiem miałam problem, bo akurat się zdarzyło, że na świcie było ponuro, a co za tym idzie zbyt ciemno na czytanie i dłubanie. A po błedach młodości typu czytanie przy latarce pod kołdrą, to ja o moje oczy staram się dbać. Jednak przyznaje, że czytanie to była pierwsza myśl 🙂

      • Ja z moimi oczami nawet nie próbuje czytać przy złym oświetleniu 🙁

        • anjanka

          I słusznie, ja tez już nie. Szkoda oczu.

  • Wiesz co niby to zabawne ale tak naprawdę to jest przerażające!

    • anjanka

      prawda? większość sprzętów nie działa. Nawet nie ma jak zadzwonić po pomoc, bo tzw bezprzewodowe aparaty od tel stacjonarnego tez potrzebują prądu, by działać. Komórka, jak się rozładuje, to wiadomo 🙂

  • nie da się! jako osobnik wyjątkowo ciepłolubny najbardziej ubolewałabym nad ogrzewaniem. brrrr. aaa, no i gdyby mi dostęp do netu odcięli 😉

    • anjanka

      no u nas póki co to tez problem, bo brak prądu, to brak ogrzewania. Za jakiś czas jednak będzie nas w takich sytuacjach ratować kominek 🙂

  • My bez prądu nie możemy żyć, bo wszystko w domu mamy na prąd:)

    • anjanka

      to prawie tak, jak u nas. Ale na szczęście kuchenka na gaz jest 🙂

  • Bez prądu, tragedia. Wyłączą, to nie ma jak gotować (płyta ceramiczna), muszę przynosić kuchenkę turystyczną na gaz. Do tego po pewnym czasie przestaje działać wymiennik cieplny i nie ma ciepłej wody i nie ma ogrzewania. Pomijając oczywiście brak światła w lodówce i odcięcie od wszystkich AGD/RTV 🙂

    • anjanka

      Haha, tak się własnie zastanawiałam ilu ludzi ma w domu wszystko na prąd 🙂 Dobrze, że chociaz drzwi wejsciowe otwiera się zwyczajnie kluczem i przy pomocy własnych rąk 🙂