klamka zapadła

Piątek, piąteczek, piątunio <3

www.anjanka.pl

Lili

Wczoraj obudziłam się z myślą, że jest piątek, na szczęście szybko oprzytomniałam i stwierdziłam, że jednak czwartek, bo inaczej bym córkę wyszykowała na bal przebierańców dzień wcześniej. Bal mają w przedszkolu dzisiaj. Młoda się przebrała za czarownice. Bluzka ze świecącymi gnatami, pajęczyny i pająk na twarzy, do tego różdżka czarnoksiężna też z pająkiem. Czad. Tylko tiary nie chciała. Siedziała matka wczoraj wieczorem i dłubała szydełko różdżkę. Mawwwgpagd zdjęcia efektu końcowego nie zrobiłam, ale to akurat  chyba dobrze 🙂

www.anjanka.pl

W poniedziałek zaczynamy adaptację w żłobku, będzie to trwało równy tydzień. Zależnie od tego jak Juras będzie się zachowywał będzie ze mną, albo zupełnie sam.
Od listopada będę tzw. złą matką, która oddaje dziecko do przechowalni, a sama siedzi na tyłku w domu i nic nie robi. Do pracy wracam dopiero w styczniu, jednak stwierdziłam, że trzeba teraz, bo grudzień wiadomo jaki jest, a wole, by chłopak przyzwyczaił się do żłobka, zanim będzie musiał się przyzwyczaić, że mama chodzi do pracy i nie ma jej pół dnia, albo czasami nawet cały dzień. Nie ukrywam, że liczę też na to, że choroby o ile przyjdą, to właśnie w tym czasie, gdy jeszcze w domu będę.
Będę wreszcie miała okazje odgruzować gruntownie chatę i wyrzucić połowę wszystkiego do śmieci. Takie porządki przed przeprowadzką. Taki mam plan, bo przecież muszę jakoś to ogarnąć już teraz, skoro wychodzi na to, że jak w końcu nastąpi przeprowadzka, to ja będę chodzić do pracy, a wiadomo jak to z urlopem jest, szczególnie po powrocie z wychowawczego.
Właśnie, nie lubię słowa przeprowadzka, bo termin ostatnio się oddala, codziennie coraz bardziej. Jak tak dalej pójdzie to minie termin podany nam w gazowni, a my nadal nie będziemy gotowi. A zaznaczam, ze gazownia piękna i wspaniała wydała termin podłączenia nam gazu na połowę maja 2016r, dodatkowo okazało się, że to i tak jest bardzo szybko jak na ich standardy. Tak, tak, wszystko idzie pięknie, a mnie szlag trafia.

Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, może dzięki temu, że idzie wolniej, niż zakładałam, to nic już nas nie zaskoczy.

Za oknem szaro, buro i ponuro. Jesień po prostu.

  • To życzę Ci wytrwałości i spokoju w tym okresie. Stary rok zmiany więc nowy przyniesie stabilizację 🙂

    • anjanka

      wytrwałośc się przyda, szczególnie, jesli Młody nie będzie chciał wspólpracować. A potem również, gdy budzik zacznie codziennie dzwonić o 4.30

  • Trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło po Twojej myśli 🙂

    • anjanka

      oby oby, bo i planów kilka mam dodatkowych 🙂

  • Anjanko, korzystaj teraz póki możesz! Po powrocie do pracy na pełen etat to już inny świat!Wiem po sobie…Poza pracą i godziną dziennie spędzoną z Oliwierkiem na tygodniu nic innego nie udaje mi się ogarnąć!Zostają weekendy, które tak de facto zdecydowanie najbardziej wolę spędzać w objęciach synka:) Pozwodzenia!:))

    • anjanka

      nie da się ukryć, że o ile teraz czasu mało, to po powrocie do pracy nie ma się go wcale. Już raz to przerabiałam. teraz będzie gorzej, bo dwoje dzieci w domu, nie jedno, no i mąż ma prace bardziej wyjazdową niż kiedyś.

  • Powtarzam się ale ponownie życzę powodzenia!

    • anjanka

      a ja znów dziękuję 🙂